12 Dead is Dead

Komentarze i spostrzeżenia dotyczące odcinków piątego sezonu LOST.

Ocena

10
30
71%
9
5
12%
8
3
7%
7
2
5%
6
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
2
5%
 
Liczba głosów : 42

12 Dead is Dead

Postprzez Blucyfer » 26 mar 2009, 13:40

12 Dead is Dead

Postać Główna: Ben
Premiera w ABC: 08.04.09



Trailer rządzi.
Avatar użytkownika
Blucyfer
Leszcz
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 850
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Poznań
Ulubiona postać: Rose

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Devil_2k » 09 kwi 2009, 09:10

Zdecydowanie jeden z lepszych odcinków sezonu. Ale czego można się było spodziewać po epizodzie centrycznym Bena?

Dżon robi wielki kombek ze swoją wiarą z pierwszego sezonu! Ben na początku się dyrepuje przed Ceasarem, ale później pozbywa się dowodów ^^ Od tego momentu Łysol posiada Benka w każdej scenie, w której pojawiają się razem. Flashbacki dość ciekawe, zwłaszcza z młodym Benem ratującym Alex. Ciekaw jestem czy w końcu zabił Penny.

Koniec dobry, ale nie pozostawia dużo do oczekiwania w następnym (do tej pory ostatnia zawsze była najlepszą sceną). W następnym odcinku pewnie znów "dharma folks" będą ;)

W tej świątyni nieźle z muzyką pojechali, jak Ben oglądał hieroglify to prawie jak Star Gate :D Wejście Alex jako Jacoba/Wyspy też dobre. Benek chciał zabić Locke'a trzeci raz :P
Avatar użytkownika
Devil_2k
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 209
Dołączył(a): maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez No_name » 09 kwi 2009, 10:20

Ep całkiem niezły. Locke ruluje bena, ale to nie było najlepsze w tym odcinku. Najlepsze były ciągłe dysrepy bena i jego mina, jak srającego jacka.

Ciekawe jak wytłumaczą, dlaczego Desmond był w stanie zabawić się w rambo. Pewnie miał w tej torbie konserwy turystyczne, które zatrzymały pocisk.

9, gdyby nie Locke to by było 7+.
No_name
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 758
Dołączył(a): maja 2007
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Blucyfer » 09 kwi 2009, 11:50

Znakomity odcinek. I tyle...
Avatar użytkownika
Blucyfer
Leszcz
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 850
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Poznań
Ulubiona postać: Rose

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Gaw » 09 kwi 2009, 13:38

Najlepszy odcinek w sezonie (albo w sezonach). Na takie coś czekałem cały czas. Kto dał 9 ten grzeszy.

Fajnie, że tyle się wyjaśniło, bo niektóre "tajemnice" bez sensu trzymali. Charles jest sam sobie winien, że wyleciał, bo przecież sam Benek go nie mógł wywalić. Nie wiem po co miałby wracać na wyspę, jak tu nie będzie miał życia, chyba że planował pozbyć się othersów. Akurat tutaj nie miał co się rzucać do Benka.

Benek jak zawsze kręci, a to wiedział, że Łysy ożyje, a to znowu nie wiedział. Dymek wie lepiej, więc wyszło na to, że nie wiedział. Podwójny dysrep dla niego, bo chciał znowu zadupcyć Łysego. Kolejny dysrep za robienie mu koło dupy, jak jeszcze nie dał randomikowi z shota na klatę (btw. świetna akcja). Fajny by był też powrót othersów w teraźniejszości z Benkiem jako pachołem jedynego władcy wyspy.

Bardzo randomowe zachowanie rozbitków z samolotu. Może dopadło ich to, co ekipę Ruso? O czym oni tam gadali, o jakimś cieniu posągu? Na miejscu żula bym odpowiedział "pachnie marchewką". Trochę głupio z jego strony, że w ogóle wrócił - jakbym ja zobaczył, że świat jest całkiem inny niż ten nam znany, że trupy chodzą itd. to nie bardzo bym chciał wracać do normalnego życia.

Fajne te nowe miejscówki - tego oczekiwałem od serialu. Chciałbym częściej oglądać stare budowle cywilizacji, która tam mieszkała (mieszka?). To wszystko robi świetny klimat, dla którego oglądam LOST. Pojawił się też dymek i chociaż jakichś przełomowych wyjaśnień nie mieliśmy, to wreszcie wiadomo od czego i po co jest. Jakoś mnie nie interesuje jak powstał, czy z czego jest zbudowany, a o to wszyscy pytali po pierwszych sezonach. Wiadomo, że naukowo go nikt nie wyjaśni.

Świetny Łysolek. Jeszcze lepszy niż był kiedyś. Nie jest już niczym zdziwiony, zawsze wesoły (jak zjarany) i nie obchodzi go, że jakiś rumun z ekipą nie chcą mu dać łodzi. Zachowaniem przypomina bardzo Christiana - oboje nagle zyskali dziwną wiedzę i nie mają wątpliwości o co tu chodzi.

Ocena: 20/10
Avatar użytkownika
Gaw
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 2437
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Devil_2k » 09 kwi 2009, 13:49

O czym oni tam gadali, o jakimś cieniu posągu?


"What lies in the shadow of the statue" z tego co pamiętam. I w tym wypadku to leży, a nie kłamie jakby ktoś tu wyskoczył z takim tłumaczeniem :D
Avatar użytkownika
Devil_2k
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 209
Dołączył(a): maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Eva » 09 kwi 2009, 15:26

aaaaaaaaaaaaaa normalny szok , nie wiem co powiedzieć !!!
zero minusów same plusy
świetna akcja z dymkiem
świątynia
płaczący Ben i Alex
kolejna tajemnica z Ilaną i resztą
Des Penny Charlie Ben ... świetne połączenie już wiemy kto go tak pobił
widzimy Bena jako tatusia po prostu bezcenne ;*
Ben jako młodzieniec
stosunki Charlesa i Bena ... tylko nie wiem czemu Charles musiał opuścić wyspę i co dokładnie stało sie pomiędzy nim a Benem

odc według mnie najlepszy z tego sezonu daję zasłużone 10/10
Avatar użytkownika
Eva
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 36
Dołączył(a): czerwca 2008
Lokalizacja: Kielce
Ulubiona postać: Kate

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez jednooki_swierku » 09 kwi 2009, 16:48

Ben wreszcie porzucił maskę macho i popłakał sobie.

Marne 10/10 tylko mogę dać.
Avatar użytkownika
jednooki_swierku
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 502
Dołączył(a): września 2007
Lokalizacja: Żory
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Synister » 09 kwi 2009, 17:02

Odcinek mistrzowski,tylko tyle powiem.

Daje 100/10 8)
Avatar użytkownika
Synister
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 121
Dołączył(a): kwietnia 2008
Lokalizacja: Lublin

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Rambo » 09 kwi 2009, 17:54

What lies in the shadow of the statue?

Od samego początku odcinek zapowiadał się wyśmienicie a nawet sensacyjnie. Zdębiałem widząc faceta na koniu wjeżdżającego do obozu w środku dżungli. Pierwsze moje przypuszczenia wskazywały mi, że akcja przeniosła się do XIX w. a ludzie z obozu to rozbitkowie z „Czarnej Skały”. Szybko jednak zorientowałem się, że jak na rozbitków ze statku to ich trochę za dużo. Potem widzimy Richarda- w sumie on to mógł być i w starożytnym Egipcie. Wreszcie obecność Bena rozjaśniła mi najbardziej oczywistą odpowiedź- to kontynuacja wydarzeń z odcinka poprzedniego. Dezorientowała dodatkowo zmiana wyglądu Widmora. Wcześniej widzieliśmy go jako pyszałkowatego gówniarza a tutaj postawny dorosły facet, posiadający wysoki autorytet wśród społeczności i uprzejmy trzeba dodać.

Obrazek

Już miałem narzekać na sposób przedstawienia porwania Alex, na szczęście akcja przeniosła się do obozu „Innych” gdzie otrzymaliśmy wyjaśnienie. Wizyta w obozie Rousseau młodego-starego Bena na polecenie samego Widmora to satysfakcjonujące rozwiązanie scenarzystów. Dodatkowy konflikt związany z niewypełnieniem zleconego zadania ubarwił ten fragment filmu. „Sam to zrób Charles”- proponuje Ben, wiedząc że Widmore nie zabije niewinnego dziecka. Powoli kształtuje się osobowość psychologicznego manipulatora. Jedno mi tylko nie pasuje. Relacje między Benem a Widmorem i młodziutkim Etanem wskazują, że Linus mieszka na stałe wśród „Innych” i to najpewniej od momentu uzdrowienia przez nich. Pamiętamy jednak również odcinek „The man behind the courtain”. Widzieliśmy w nim młodego Bena jako „workmana” Dharmy. Tam wszystko, a najdobitniej słowa Bena dotyczące ojca, wskazywało że jest członkiem Dharmy od lat. W rozmowie w dharmabusie przed „egzekucją” ojca wyraźnie żalił się, że musiał się z nim użerać przez tyle lat. Jak to możliwe skoro był w tym czasie w ekipie Widmora? Jeżeli grałby na dwa fronty, byłoby to trudne do pogodzenia . Niczym Batman musiałby zmieniać co raz ciuszki Dharmy na othersowe łachmany od Jacoba.

Obrazek

Nie zadowala mnie natomiast następne retro. Miałem szczerą nadzieję, że wygnaniu Widmora poświęcony będzie cały odcinek a przyczyny o wiele ciekawsze niż te, które przedstawiono nam w omawianym epizodzie. Regularne opuszczanie wyspy, cokolwiek by tam Charles nie robił jakoś mało do mnie przemawia. Mogło to być autentyczne, jeżeliby napięcie między Benem a Widmorem narastało przez lata i stawało się niezmiernie niewygodne dla „Innych”. Wtedy wystarczyłby głupi pretekst, ale do tego albo Charles musiałby stracić zaufanie prawie całkowicie w oczach swoich ludzi albo jakieś wydarzenie albo seria wydarzeń powinny bardzo wysoko podnieść autorytet Bena, a tego na razie nie widzieliśmy. Stał się liderem, wygnał Widmora, ale w jaki sposób stał się tak potężny w tej społeczności. Czy tylko dlatego, że pomógł w czystce?

Obrazek

Bardzo często wychodzę z założenia, choć nie do końca można być pewnym czy uzasadnionego, że pozytywni bohaterowie w serialu to ci, którzy realizują wolę Wyspy. Okazało się w przyszłości, że co do Alex to Widmore miał rację i Wyspa chciała jej śmierci. Czy jednak nie należy poszukać drugiego dna? Z drugiej jednak strony to ludzie wysłani przez niego zabili córkę Bena, więc można się pogubić. Intencje Widmora pozostają zagadką, w przeciwieństwie do zamiarów Bena. W tym odcinku jego postać wyraźnie skręca w stronę dobra. Faktycznie uratował przecież życie skazanych przez Widmora Alex i Rousseau. Stojąc przed Penny nie potrafił strzelić kiedy zobaczył małego Charliego. W końcu z niewielką pomocą Johna ostatecznie spotkał się z „Sędzią” Wyspy, ryzykując przecież własnym życiem. Chociaż może prawdziwy powód powrotu na wyspę jest wart tego ryzyka?

Obrazek

Trudno mi zliczyć ile razy Ben w tym serialu dostawał po mordzie, ale z pewnością lanie od Desmonda podobało mi się najbardziej. Zwłaszcza moment, gdy kuloodporny Szkot wrzuca go jak szmatę do wody. Mimo iż spodziewałem się, że właśnie w takich okolicznościach Ben oberwie, to przynajmniej było wyjątkowo efektowne. Kiedy ten Desmond wróci właściwie? Wyspa przecież z nim jeszcze nie skończyła.

Obrazek

Najprzyjemniej i najciekawiej oglądało się jednak tę cześć odcinka, która rozgrywała się na wyspie. Dwie wielkie persony „Zagubionych” znowu razem. Tylko, że jedna z tych osób wcale nie wydaje się już taka wielka. Przegrany moralnie po zabójstwie Locke’a Ben, dotychczasowy Pan Wyspy, wszechwiedzący krętacz musi tym razem uznać wyższość Johna. Szarpie się słownie, boli go to, ale będzie musiał się pogodzić z tym, że nie jest już tu numerem jeden. Najdobitniej tę informację przekazuje mu sam „Cerberus” w postaci jego własnej córki. Okazuje się żeby go wezwać to trzeba spuścić wodę w starożytnej toalecie w domku Bena:) Podziemia, które zamieszkuje prezentują się bardzo ciekawie, jednak nie powalająco. Czekam aż w końcu pokażą świątynię z zewnątrz.

Obrazek

W jednym momencie Ben zaskakuje w starym stylu. Kiedy niespodziewanie strzela do Cesara. Strzał bezlitośnie poszedł w klatkę piersiową i jeżeli Cesar to przeżyje to będzie to naciągane. Z drugiej strony ciekawie się zapowiadała ta postać i dziwnym byłby fakt pozbycia się jej tak szybko. Caesar Caesarem, ale kto mi powie co do cholery leży w cieniu posągu? Zwykłe hasło po którym powinien paść odpowiedni odzew? Czy też może odnosi się do najbardziej intrygującego posągu na wyspie? Coś mi mówi, że postać Ilany związana będzie z nadchodzącą wojną o której kiedyś wspomniał Locke’owi Widmowe.

Obrazek

Nareszcie odcinek zaskakujący i mroczny zarazem. Najlepszy w tym sezonie a nawet dodam, że najlepszy z ostatnich dwóch sezonów. Wysoki poziom scenariusza przełożył się na resztę elementów. Ciekawe ujęcia i dobra muzyka. Nowe tajemnice się nie pojawiają ale powszednich zagadek trochę przybyło. Z niecierpliwością czekam nie na następny odcinek, ale ten który pojawi się za dwa tygodnie. Zgaduję, że powrócimy wtedy do Locka i Bena, którzy odtąd sprawnie przejdą do realizacji zadań wyznaczonych im przez wyspę.

Ocena oczywiście 10/10

SPOILER:
Za tydzień znów przenosimy się do Dharmówka i może z tego powodu bym się smucił, gdyby nie to, że zapowiada się retro Milesa. To by było ciekawe. Znów może być mrocznie.

http://www.youtube.com/watch?v=xeIuEWDJ ... re=related
Avatar użytkownika
Rambo
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 329
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: http://www.youtube.com/watch?v=aCca5mPMp9A
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Generał Kajzera » 09 kwi 2009, 18:30

10/10
Co tu więcej mówić najlepszy ep. sezonu 4 i 5, po prostu palce lizać. Szczególnie do gustu mi przypadły sceny:
1. Jak Benek dostawał po papie
2. Scena z Dymkiem. Szkoda z Alex i Karla mogła by być z nich ładna para :(
3. Ben mówi do Sun żeby się schowała do środka ponieważ z dżungli wyjdzie coś czego nie może kontrolować. Wychodzi Łysy xD
Łysy master !!! :)
Ciekawe wtf. z tym posągiem. Wiadomo już że jest związany ze świątynią. Może dymek to bóg :) i tam gdzie był Ben był jego grobowiec ;)
Avatar użytkownika
Generał Kajzera
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 478
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Nithaela » 09 kwi 2009, 20:36

Kurczę odcinek nie do opisania. Najlepszy sezonu ewidentnie... Ojaa... Nie mogę ochłonąć . :D
BlooD napisał(a):Znakomity odcinek. I tyle...

prawidłowa i najbardziej trafna odpowiedz. tyle.
11/10
Nithaela
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 125
Dołączył(a): kwietnia 2008
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Sawyer

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Toudi » 10 kwi 2009, 00:14

Padłem już na wstępie jak jakiś Mustafa wjeżdża na koniu i podbija do Richarda ;[[ Widmore biznesmen już na wyspie, wszyscy z buta a on na koniu popierdziela. Whatever...
Pr0, oj pr0. Morda Bena gdy rulowali go na każdym kroku bezcenna. Gdy przeprosił Johna za cholerę nie kupiłem tego kitu, z każdą wypowiedzią "wiedziałem że odżyje", "dla wyspy", "dla dobra" czekałem aż Locke da mu w mordę i każe lizać dupę komu innemu. Moment jak Linus z przerażeniem spojrzał na Sun napawał mnie taką radochą że ojapierdole. Benio był na każde zawołanie Łysego, John mówi idziemy - Benio idzie, stoimy - Benio stoi. Rlz. Fajnie kontrastowało z retrosami kiedy Ben stawiał się wszystkim i gadał że nie zabije blebleble. Ogólnie tylko dzięki retrospekcjom nie wyszedł na 100% szmatę. Nawet ładnie porulował Widmore'a, należy mu przyznać, za tatusia też ma mini-plusa. Później łomot od Desa, nawet ładnie to wyglądało.
W sumie po tym jak potraktował Łysego poza wyspą po prostu nie da się zarobić więcej minusów, więc odcinek wyglądał tak, że w retrosach zarabiał mini plusiki, a na wyspie był po prostu śmieszny i dostarczał rozrywki. Sentymentalna podróż Bena... cóż, może sezon wcześniej by mnie wzruszyła, ale teraz wiało nudą. Btw - te egipskie motywy na filarach strasznie mnie wkurzały. Jeśli wyspę zrobiły te same ufole co piramidy i sfinksy to będzie przegięcie. Zwłaszcza, że mogli już zrobić Dymkowi ładniejsze legowisko niż dół przykryty durszlakiem.

Jeśli ekipa Guru-Benek-Sun przeniesie się wstecz, to ciekawi mnie co ciekawego odwali Żul w tej śmiesznej eskapadzie świeżo upieczonych rozbitków.

10.5/10... miało być 9.5, ale pod odcinku z Kate trzy następne epy idą o jedną ocenę w górę.

// fajny temat żeby nabić setnego posta :D
Toudi
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 198
Dołączył(a): września 2007
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Astral » 10 kwi 2009, 08:33

Wszystko zostało już powiedziane, ode mnie też dziesiątka, oby więcej takich odcinków :D
Avatar użytkownika
Astral
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 944
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Gwardia
Ulubiona postać: Locke

Re: 12 Dead is Dead

Postprzez Wiktak » 10 kwi 2009, 10:05

Odcinek super ! Możliwe chyba naj w tym sezonie :) I ogólnie w serialu :]
Daje 10+/10
Ładnie strzelił do Cesara , ale myślę , że on przeżyje :P
Des kupił kuloodporne masło.
Peny nie mogła zginać bo wcześniej Ben dostał po japie.

Następny odcinek zapowiada się jeszcze lepiej 8)
Tak BTW
Ogólnie serial jest zbudowany na różnego typu gatunkach... ten był bardziej thriller następny chyba będzie bardziej sensacyjny z reklamy wynika. Ogólnie fajna muza w trailerze.
Wiktak
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 135
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Locke

Następna strona

Powrót do Sezon 5

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron