|    Rejestracja

Wczorajsza najlepsza dziesiątka, gratulujemy: 1. AniTech 2. Mytyl (-28%) 3. valkiria8 (-29%) 4. calicooler (-29%) 5. Robinson (-37%) 6. Predi (-42%) 7. MerryM (-51%) 8. lopigra (-53%) 9. Astira (-54%) 10. Wasyl86 (-55%)
9 sierpnia 2009, 00:09 Trochę o mnie.
przez Talib

Za lekką (albo dużą) namową Robina postanowiłem że wrzucę jeden z moich tekstów.
Tekst trochę długi dlatego dziękuję za doczytanie do końca i ewentualne opinie.
Pozdrawiam.

Tekst napisany 13-14 maja 2007 (jeden z moich pierwszych) .Brak wersji audio.


TROCHĘ O MNIE

<<Dragi niszczą, dragi psuja,
Ja pokaże wszystkim hujom.
Dragi właściwości maja,
Ale życie zaśmiecają.>>


Byłem młody, byłem zdolny,
Miałem prace, byłem skromny.
Byłem szczęśliwy, grałem w klubie,
Robiłem co chciałem, robiłem co lubię.
Byłem z dziewczyna,
piękną i jedyną.
Az pewnego razu spotkałem ziomali,
No a oni swym zwyczajem do mnie zapytali
„ej taliban może byśmy się nachlali?”
A ja na to ze nie mogę bo mam sprawę,
Oni dalej kusza” zapalimy trawę”
Chciałem spróbować, coś mnie podkusiło,
Po pierwszym buchu mnie trochę zemdliło.
Później miałem wszystko w dupie,
Trzymaliśmy się w grupie.
Kumple mówią „ zajebiście”
Zapalimy jakieś liście.
I tak zeszło do wieczora,
Mowie co za jazda chora.
No i tak to się zaczęło,
Smaczny dymek się chłonęło.
Za porcyjkę było mało
mi się kurwa spodobało.
Nie chce opisywać jazdy,
Nie chce robić z siebie gwiazdy.
„chodź zapalimy i będziemy mieli zwale”
Posłuchałem, zapaliłem, oczka coraz bardziej małe.
Pora cos przekąsić zjeść,
Mowie nara, siema, cześć.
I na jutro znowu ustawka,
Tak wciągnęła mnie ta trawka.
Później fete się zaczęło brać,
Rozum mówi przestań ćpać,
Lecz ja nie chce przestać brać
We łbie się zaczęło jebać.
„Chodź pierdolniesz, małą sypnę, co ma nasza trojka sama?”
Tak po jednej i po jednej i aż do białego rana.
Się to brało i wciągało, kasę na to wydawało,
Ale zawsze było mało.
Potem już po jednej sztuce, na łeb się rozsypywało,
Czyjąś stówkę zawijało i naćpanym wciąż latało.
Najpierw dniami i nocami,
Zaś całymi tygodniami.
Żeby mieć znowu ucieche,
Trzeba jebnać dużą ścieche.
Żeby zaspokoić ducha,
Trzeba jebnać znowu bucha.
Oo znowu się zebrało na hukanie,
Ale to mało więc wezmę tez jaranie.
Dzwonie do dealera,
Kutas nie odbiera.
Wiec, za chwile zapukam do jego drzwi,
Powiedział ze przesadzam i nie otworzy mi.
Wiec ja krzycze” huj ci w dupę kolego”
Wyciągam telefon i dzwonie do innego.
No a inny do mnie rękę wyciągnie,
pewnie jak przyjedzie, kreske ze mną razem wciągnie.
Siedzimy w melinie a ja pytam:
No co tu tak pizdzi?
No co tu, tak zimno mi?
Kurwa zamknij te okno,
Kurwa zamknij te drzwi.
Za chwilę powietrze staje się gorące,
Przestaje mnie to śmieszyć, to jest już wkurwiajace.
Nie ma nic dobrego w tym jebanym braniu,
Uważasz ze jesteś lepszy, ale tylko w swoim mniemaniu.
Oo fajnie, wciągasz, jesteś super gość,
Tylko się nie przejedz bo to gówno daje w kość.
Później brało się extasy,
Zakręcało parę razy.
Świdry krzyże i gwiazdeczki,
Napełnione torebeczki.
Nieraz były długie śmiechy,
a czasami tez zawiechy.
Gdy się już wkręciły kola,
W dupie miałeś ze ktoś wola.
Zgrzyt zębami, z kolegami,
No i wywrócone oczy, albo białka jak kto woli,
Później cala szczeka boli.
Głupie myśli mnie, już nachodzą,
Pewnie najbliższym, najbardziej zaszkodzą.
Po huj szkoła? po huj praca?
Chodzić tam się nie opłaca.
Matka się nade mną głowi,
a ja wciąż ku upadkowi.
Później działka, dużo siana,
Chociaż cena taka sama.
I tak co dzień ,
Wciąż na lodzie.
Nikt nie potrafił przemówić mi, do rozsądku,
Bo ja uważałem ze wszystko jest w porządku.
Lecz dziewczyna i rodzina się kurwa, nie poddawali,
I po jakimś czasie do zrozumienia mi dali,
Ze mój mały świat się pali,
Cala przyszłość mi się wali.
Co ty robisz? co ty robisz?
Weź się w końcu opamiętaj.
Mowie wam słuchacze,
Dragi to kurewska pętla.

<<Dragi niszczą, dragi psuja,
Ja pokaże wszystkim hujom.
Dragi właściwości maja,
Ale życie zaśmiecają.>>

Cos mi w środku mówi: stary to nie ta droga,
Przeproś rodziców, dziewczynę i najwyższego Boga.
No i teraz już bez dragów, staram się to odbudować,
Swej dziewczynie i rodzinie chciałem bardzo podziękować.
Tyle bólu, tyle smutku,
Lecz do przodu pomalutku.
Teraz już bez palenia i bez picia,
Będę wdzięczny im do końca życia.
Gdyby nie ich pomoc. Już bym się zeszmacił,
Nie wiem co by było gdybym kiedyś ich stracił.
Ile smutku i przykrości ich spotkało z mojej strony?
Jaki ja byłem głupi, jaki popierdolony.
Nie chce dalej już się z tym chować,
Chociaż chciałbym bardzo nie wiem jak im podziękować.
Dlaczego tak jest, że się w życiu popierdoli?
Moja dziewczynę jeszcze nie raz to wspomnienie zaboli.
No huj ze mną i z moimi problemami,
Czy musiałem ją tak ranić, dawać popis przed kolegami?
Wiem że nic nie ukoi tego jej cierpienia,
Za to co zrobiłem nie oczekuje zbawienia.
No i trudno już bez szkoły,
Czasem łapie jakieś doły.
No i trudno teraz już, bez stałej pracy,
Czasem odwiedzam was w innym państwie, rodacy.
Wiem, nie tak to wszystko miało być,
Oprócz kasy no i bliskich, nie potrzebuje już nic.
A i zdrowie jeszcze przecież najważniejsze,
Staram się wyłapać chwile tylko najpiękniejsze.
Wiem to wszystko może ci się wydać głupie i nudne,
Lecz to co wam opowiedziałem było dla mnie bardzo trudne.
Kiedyś zły i niepokorny dzisiaj koleżeński, miły,
Stawiajmy sobie cele, na które nam starczy siły.
Wczoraj głupi małolat, dzisiaj doświadczony chłopak,
Dzisiaj wszystko dobrze, wczoraj wszystko na opak.
I kolejne pytania,
Do odpowiadania.
Dlaczego szkoły nie skończyłeś?
dlaczego właśnie tak postanowiłeś?
Trochę w życiu przeżyłem, trochę w życiu widziałem,
No i w życiu jak to w życiu, sporo kłopotów miałem.
Jechałem autostrada i pykałem w jakąś gierkę,
Aż tu nagle jakiś motor wypierdolił w barierkę.
Już nie było co zbierać głowę miał urwana,
Wiec przejechaliśmy obok, niemiecka autobana.
A i widok gościa który próbował wyskoczyć z pociągu,
Tez nie dawał spać wiec jebnąłem po kielonku.
Innym razem wybuch stacji, trzy explozje samochodów,
To tylko nie liczne akcje, które przeżyłem za młodu.
A te smutne rzeczy to niestety codzienność,
Kiedy na tym świecie nastąpi jakąś zmienność?
Zmienność czyli zmiana,
zmiana na lepsze,
uczucia na głębsze,
kary na cięższe,
Zycie na lżejsze…?
Czasem uronię jakąś łzę,
Przez to że robię coś źle.
Przez to jaki byłem,
Przez to co robiłem,
Co mogłem osiągnąć , a co straciłem...



Popularność:




Komentarze (9)
» Profil gracza
» Blog
» Osiągnięcia
» Znalezione miejsca
Historia drużyn
Talib zakłada drużynę 18 lip 2010
Talib zostaje wyrzucony z drużyny ArmiA9 lip 2010
Talib dołącza do drużyny ArmiA5 cze 2010
Talib odchodzi z drużyny Jamajka Team5 cze 2010
Talib zakłada grupę4 cze 2010
Talib zakłada drużynę 31 maj 2010
Talib odchodzi z drużyny ArmiA20 kwi 2010
Talib zostaje moderatorem forum grupy19 lut 2010
Talib dołącza do drużyny ArmiA18 lut 2010
Talib odchodzi z drużyny Jamajka Team18 lut 2010
Talib zakłada drużynę 17 lut 2010
Talib odchodzi z drużyny Jamajka Team17 lut 2010
Talib zakłada drużynę 17 lut 2010
Przyjaciele
W poprzednich sezonach


Przywódca:
Kapitan:
Członków:
Założono: 01-01-1970
Ratio:
Brak grupy