7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Komentarze i spostrzeżenia dotyczące odcinków piątego sezonu LOST.

Ocena

10
25
58%
9
8
19%
8
7
16%
7
1
2%
6
0
Brak głosów
5
1
2%
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
1
2%
 
Liczba głosów : 43

7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Gaw » 25 lut 2009, 21:12

7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postać główna: Locke
Premiera w ABC: 25.02.2009
Avatar użytkownika
Gaw
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 2437
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Devil_2k » 26 lut 2009, 11:02

Odcinek lepszy niż ostatnio, pierwsza scena pokazuje coś co przewidziałem przy okazji, któregoś z poprzednich odcinków (aka jeżeli Christian zmartwychwstał, to Locke też będzie szczęśliwie hasał po wyspie raz jeszcze).

Reszta trochę nudna, może oprócz sceny, w której Benek pokazuje swój temperament i zabija Locke'a ^^

Wszyscy pasażerowie samolotu pojawili się na wyspie (w sumie to było do przewidzenia) - scenarzyści wprowadzili więcej randomów do wybijania przez Dharmę/innych ^^


BTW - Widmore powiedział, że wszyscy muszą wrócić na wyspę bo rozpocznie się wojna - przypadek? Czy wie, że wyspa przeniosła się w czasy Dharmy i tam została? Czy rozbitkowie będą walczyć po stronie Dharmy aby obronić ich/się przed prawdziwymi mieszkańcami wyspy? Może na odwrót?
Avatar użytkownika
Devil_2k
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 209
Dołączył(a): maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Gaw » 26 lut 2009, 11:25

Wow, Widmore dobry, Benek zły. Szkoda, że dali tych randomów. Cały odcinek świetny, najlepszy w sezonie, 12/10 jak nic. Zmieniam ulubioną postać i nie będę chodził z takim dysrepem w sigu.
Avatar użytkownika
Gaw
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 2437
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Grom » 26 lut 2009, 15:55

Jeden z lepszych epów narazie emitowanych w 5 sezonie. Z Bena zrobili takiego trochę h**, najpierw Łysego namawiał żeby zlazł, a potem sam go udusił.
Grom
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 259
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Ben

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez No_name » 26 lut 2009, 16:34

Haha, przewidziałem, że widmore był przywódcą innych po 5x03 :d Odcinek najlepszy z 5 serii, 10 jak nic.
Ben ma totalny dysrep za to co zrobił.
Zmieniam ulubioną postać i nie będę chodził z takim dysrepem w sigu.

Ciekawe ile dupolizów też teraz zmieni :D
Szkoda, że tylu randomów dali, a rozmowy z nimi to taki troszkę zapychacz.
Nie mogę się doczekać spotkania Łysego z benem.
No_name
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 758
Dołączył(a): maja 2007
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Gaw » 26 lut 2009, 16:37

Przepraszam za to jeszcze raz :(

Nie wiem dlaczego Widmore miałby być przywódcą, jeśli Richard nim był.
Avatar użytkownika
Gaw
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 2437
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Gravity » 26 lut 2009, 17:46

Mega ep :D
Najlepszy w tym sezonie :D
Ciekawe co Locke zrobi z Benkiem :D
Avatar użytkownika
Gravity
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 143
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Elbląg
Ulubiona postać: Charlie

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Kyś » 26 lut 2009, 19:42

Wow, Ep świetny :D

Abbadona szkoda ;[ bardzo ciekawa postać.

Benek jak był rulantem, to teraz jest szmatą, czyli jednym i tym samym.
Mam nadzieję że Locke zrobi mu lewatywę ;[

ep 10/10.

dobra nowina -
4 marca: premiera odcinka LaFleur (5.08),
11 marca: powtórka odcinka LaFleur (5.08),
18 marca: premiera odcinka Namaste (5.09).

oznacza to tylko tygodniową przerwę.
Avatar użytkownika
Kyś
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 583
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Gaw » 26 lut 2009, 19:54

Dobra nowina, że przerwa? W 4 sezonie było mówione, że kolejne już bez przerw.
Avatar użytkownika
Gaw
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 2437
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Kyś » 26 lut 2009, 19:56

miała być dwutygodniowa :D
Avatar użytkownika
Kyś
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 583
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Blucyfer » 26 lut 2009, 20:12

Odcinek kapitalny. I tyle ode mnie.
Avatar użytkownika
Blucyfer
Leszcz
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 850
Dołączył(a): kwietnia 2007
Lokalizacja: Poznań
Ulubiona postać: Rose

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Mati57 » 26 lut 2009, 20:18

Świetny ep, tak jak wszystkie tego sezonu. Juz nie lubie tej szmaty Benka nie dosc ze zabil mojego Pana i władce, Johna to jeszcze Mateuszka Abbadona :/. Daje 10/10.
Mati57
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 282
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Robinek » 26 lut 2009, 20:48

Dystrep dla Bena? :shock: ja to rozumuje nieco inaczej, Benek to straszny egoista i musi mieć jakiś zysk z czegoś. W poprzednim odcinku śmiercią Łysego i obrączką między innymi namówił Oceanic do powrotu na wyspę, co by się stało gdyby Locke skoczył w pętelce na szyi przed wizytą Benka podczas samoegzekucji(?) ;> mogło by się nic nie stać (mimo iż miał umrzeć wedle woli Richarda) bo Benek nie dostał potrzebnych informacji (matka Faraday'a i wiadomość o tym że Jin żyje) i nie zadziałał by (chociaż by namawiając świeżo upieczoną skośnooką matkę do pozostawienia małego dziecka i wyruszenia do męża ;) ) Coś zawsze ciągnie się za sobą ;> Benka nie wciągnęła wyspa podczas lotu (leży obity na noszach w ostatniej scenie, pewnie przeżył katastrofę) tym interesem może być jego powrót na wyspę "bo ten kto ją przeniesie nie ma możliwości powrotu" ale on mógł wykorzystać O6 ;)
Yo takie me dziwne rozumowanie, ale bardziej przychylił bym się do Benka niż Wildmora :D
odcinek porulował jak dla mnie 10 :)
Avatar użytkownika
Robinek
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 465
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Las Sherwood <----E
Ulubiona postać: Sawyer

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Rambo » 26 lut 2009, 20:54

RE-BORN

Siódmy odcinek nowej serii wreszcie spełnił oczekiwania najwierniejszych fanów postaci Johna Locka. Wielu zdradziło go wiele wcześniej z Benem, wielu spowszedniała postać grana przez Terrego O' Quinna, za co obarczyć winą można przede wszystkim scenarzystów, którzy również zaniedbali jego wątki a wielu widzów po prostu zwątpiło w to,że odegra on jeszcze kluczową rolę w serialu. Nareszcie oddano mu to co niego należy, czyli miejsce wśród najciekawszych, najbardziej charyzmatycznych i najbardziej tajemniczych bohaterów serialu Lost.

To jest właśnie John Locke, którego kochamy i którego chcemy widzieć na ekranie jak najczęściej. Tak jak w pierwszym sezonie kiedy zszokował wszystkich pasażerów lotu 815 walizką z nożami i pomysłem zapolowania na dziki, kiedy czekającym bez sensu na pomoc z wolna zaczął uzmysławiać, że wyspa jest darem a nie przekleństwem. Szacunek i zainteresowanie widzów utrzymywały się z pewnością do momentu, kiedy wyjaśniła się historia jego przeszłości w trzecim sezonie. Potem natomiast na czoło wysunął się jego oponent(?) Ben a Locke sprawiał wrażenie zagubionego i zdezorientowanego. Wydaje mi się, że od teraz będzie raczej odwrotnie.

Obawiałem się powrotu Johna na wyspę. Z niesmakiem akceptowałem najbardziej prawdopodobną wersję, że wróci jako duch raczej, jak Christian Shephard. Ojciec Jacka pojawiał się w kluczowych momentach serialu racja, ale pojawiał się bardzo rzadko. Nie spodobałoby mi się to gdyby taki los miał spotkać Johna.
Na szczęście stało się inaczej. Wyspa ożywiła Locke'a co oznacza, że jest jej bardzo ale to bardzo potrzebny. Niczym Jezus wraca na tę "ziemię obiecaną",do swoich apostołów. Niektórych już nie ma (Michael-Judasz), niektórzy wrócili razem z nim (Jack- niewierny Tomasz).

Wszystko jednak wskazuje, że zostali rozdzieleni przez wyspę. Rozdzieleni przez czas. Część pasażerów (Jack,Hurley i Kate) trafiła w lata siedemdziesiąte, po prostu znikając z pokładu samolotu Ajira Arways. Druga część rozbiła się prawdopodobnie na niewielkiej wyspie ze stacją Hydra (tutaj John, Ben, Lapidus i Sun). Pojawiły się też nowe postacie. Ceasar nie prezentuje się już tak podejrzanie jak w poprzednim odcinku. Pomaga organizować się rozbitkom lotu 316, ale w sumie na razie zbyt mało o nim wiemy. Ciekawa sprawa, że w Hydrze przeglądał mapy Rousseau oraz kartki z dziennika Faradaya. Skąd one się tam wzięły? Kolejna postacią jest Ilana, prawdopodobnie szeryf federalny. W tym momencie nasuwa się analogia do lotu 815 - tam też szeryf eskortował ale nie Sayida tylko Kate. Tych analogii oczywiście było o wiele więcej (gitara Hurleya, trumna z ciałem, spóźnienie Bena, Frank Lapidus), ale mam wrażenie, że w serialu zostanie to wyjaśnione. Dowiemy się po co te podobieństwa były potrzebne.

Trudno stwierdzić na razie w jakim czasie przebywają rozbitkowie Ajira. Może w czasie teraźniejszym? Wskazywałyby na to poprzednie odcinki. Łódka z butelką Ajira Airways opodal obozu rozbitków z lotu 815. Chociaż tu też trzeba dodać, albo i nie dodawać + 3 lata. Wciąż nie wiemy kto strzelał do Sawyera, Juliette i innych na łódce. Czyżby Lapidus i Sun,którzy opuścili Hydrę? Nieeee...

No dobrze ale trzeba wrócić do momentu kiedy Locke wylądował na tunezyjskiej pustyni. Dowiedzieliśmy się tym samym, że "donkey wheel" zawsze właśnie tam przenosi ludzi (i niedźwiedzie polarne). Dzięki temu, że miejsce te było monitorowane przez Widmora udało się Johnowi w ogóle przeżyć. Przy łóżku cierpiącego jeszcze wciąż Johna pojawia się bardzo ważne pytanie. Kto tu do cholery jest w końcu zły a kto dobry? O ile nie mamy w serialu do czynienia z pewnym relatywizmem moralnym (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia) a tak zakładam, bo zbyt często pojawiały się tu motywy przeciwstawne tak jak symboliczne białe i czarne pionki tryktraka, to chyba sobie poczekamy na odpowiedź na te pytanie możliwe nawet, że do ostatniego sezonu, bo czy możemy stwierdzić jasno, że Widmore jest dobry dlatego, że pomógł Johnowi spotkać się z O6 a Ben zły, bo go zabił? Po co w takim razie upierałby się żeby ciągnąć jego trumnę z powrotem na wyspę? Może wiedział, że John ożyje, może to było potrzebne tak jak mówił przecież Richard?
A Widmore? Czy ten siedemnastoletni narwaniec i co by nie mówić morderca, czyżby się potem wyciszył i był wzorowym liderem innych? Ciężko jeszcze mi w tym momencie stwierdzić i w przeciwieństwie do niektórych z Was powstrzymałbym się od osądów.

O tym, że Locke spotkał się z O6 wiedzieliśmy od dawna i bardzo dobrze uczynili scenarzyści ograniczając czasowo te sceny do minimum. Santo Domingo i Sayid? Zawsze to jakieś urozmaicenie:)

Ostatecznie rozczarowany jestem postacią Abbadona. Świetna technicznie scena śmierci. Miałem jednak nadzieję, że odegra poważniejszą rolę. Mówiąc o śmierci trzeba również wspomnieć o śmierci samego Johna Locke'a. Od początku obstawiałem Bena i mam na to świadków:) Wydaje mi się, ze mogło to by jednak przedstawione w nieco bardziej dramatyczny sposób. Przypomina mi się scena, kiedy Sayer zabija ojca Johna. Bezwładne ciało oszusta padające na spróchniały pokład-bezcenne:) Tak samo scena samobójstwa Brooksa ze "Skazanych na Shawshank". W bardzo krótkim czasie ekranowym dogłębnie wyjaśniono dlaczego ten człowiek się powiesił. Jak dla mnie Locke jakoś zbyt szybko popadł w rezygnację. Zrobiłby to przecież jeżeli Ben by nie zapukał. Tak to przedstawiono.

Dlaczego Jeremy Bentham? Odpowiedź jest oczywista. Tak jak angielski filozof, tak i John Locke chce odwrócić uwagę ludzi z którymi się spotyka o d rzeczy przyziemnych dla dobra świata (wyspy). No i oczywiście ciekawy motyw z ciałem filozofa na pewno zadziałał na wyobraźnię twórców serialu. Wypełniając ostatnią wolę Benthama, zmumifikowano jego zwłoki, które są eksponowane na Uniwersytecie College w Londynie. Jego życzeniem było bycie obecnym przy ważniejszych czynnościach akademickich w przyszłości, co jego spadkobiercy skrzętnie wypełnili. Jego mumia jest wnoszona na uroczyste posiedzenia senatu. Zaś podczas sprawdzania kworum przed głosowaniami senatu uczelni odczytywana jest formuła "Jeremy Bentham, obecny, bez prawa głosu".

Obrazek
Jeremy Bentham-twarz jest z wosku:)

Odcinek tym razem 10/10
Avatar użytkownika
Rambo
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 329
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: http://www.youtube.com/watch?v=aCca5mPMp9A
Ulubiona postać: Locke

Re: 7 The Life and Death of Jeremy Bentham

Postprzez Crew » 26 lut 2009, 20:59

No daje piękne 9 !
Pierwsza scena mi się podoba na początku nie wiedziałem gdzie jest Cesar
No i później My names is Pan John Locke
i reszta też spoko abbadon zabity Razz a Ben fest ciekawe co zrobił mu pan John
Avatar użytkownika
Crew
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 271
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona postać: Sayid

Następna strona

Powrót do Sezon 5

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron