Sydney - lotnisko

"Reszta Świata" - wszelakie miejsca poza Wyspą.

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Simba » 04 kwi 2010, 23:01

Max próbował uspokoić Paige mówiąc że raczej nie będzie rozsądnym zostać wyrzuconym z samolotu. Naglę coś zaczęło prykać bardzo dziwnie. Max pomyślał że samolot się rozpada więc wyciągnął z kieszeni różaniec i zaczął się modlić. Paige wciskała na siłę pasażerowi przed nim buty by pokazać mu jaką to fajną skórkę mają te buty. Natomiast Max po chwili rozglądając się i widząc że samolot się nie rozpada zauważa że pasażer za nim otwierał kanapki z folii i tym dźwiękiem był właśnie ten dźwięk folii. Max chwycił Paige za rękę i kazał jej się uspokoić. Paige jednak naglę zauważyła siedzącego afroamerykanina i mina jej zrzedła... Max wiedział że Paige boi się afroamerykaninów ... Max wiedział że nieszczęście nastąpi bardzo szybko.
Avatar użytkownika
Simba
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 1217
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Konin
Ulubiona postać: Juliet

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Skrzynia » 04 kwi 2010, 23:06

Jakby na potwierdzenie przeczucia Maxa, samolotem gwałtownie rzuciło, chwilę później znowu. Z głośników pokładowych wydobył się dźwięk stewardessy:

Uwaga. Nastąpiła seria turbulencji, która za chwilę powinna ustąpić. Prosimy o zajęcie swoich miejsc i zapięcie pasów. Dziękuję.
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Nala » 04 kwi 2010, 23:08

Paige cała wystraszona wpadłaa w panikę i zaczeła krzyczeć : " ratunku, pomocy" . Max usiłując ją uspokoić przez przypadek potrącił fotel i wytrącił pasażerowi za nim kanapki i musiał je odkupić. Paige słysząc komunikat schowała psa i buty do swojej małej różowej podręcznej torebki.
Avatar użytkownika
Nala
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 34
Dołączył(a): września 2008

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Wisnia » 04 kwi 2010, 23:11

Michał zapina past. Szturcha dziewczynę, która siedzi obok gdyż widzi ze nie słyszała stewardessy przez słuchawki. Mówi z lekkim uśmiechem: -Hej lepiej zapnij pasy. Nie chcemy żeby komuś coś się stało.
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Pufcik » 04 kwi 2010, 23:16

Paweł niewzruszony turbulencjami wczytywał się właśnie w książkę którą pożyczył od młodego murzyna.
Phi. Na każdego przychodzi pora. Spadniemy do morza i tyle.
Po czym kontynuował czytanie.
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Sydney - lotnisko

Postprzez Skrzynia » 04 kwi 2010, 23:21

Skrzynia przerwał pogawędkę z James'em w chwili gdy padł komunikat. Zapiął pas i zerknął na swoją torbę. Była w luku bagażowym, zamkniętym szczelnie na kluczyk. Miał nadzieję, że turbulencje szybko ustąpią. W pewnym momencie jakaś kobieta zaczęła wołać o pomoc. Obejrzał się i widział wyraźnie zestresowaną dziewczynę. Nic poważnego jednak się nie działo. Nieco uspokojony pogrążył się w zamyśleniu nad swoim znaleziskiem.

Nastąpiły ponowne turbulencje tyle, że tym razem ze schowków wypadły maski tlenowe. Chwilę później maszyna zaczęła rozlatywać się w powietrzu, a jej środkowa cześć spadła na plażę...

[Od tego momentu piszemy w miejscu katastrofy]
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Poprzednia strona

Powrót do Miejsca poza wyspowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron