Jaki brutal. - Przeszło jej przez myśl chociaż nie do końca wiedziała co znaczy słowo brutal. Do 17 roku życia sądziła, że to po francusku chleb, ale jej koleżanka wyprowadziła ją z tego błędu. Nikki postanowiła używac pięknych i mądrych słów. Robiła to często gdy znajdowała się w nie do końca znanym jej towarzystwie.
- Zaiste jest piękny... bacz tylko na jego śliczne pośladki. - Rzuciła do Michelle. - Nie mam żadnego problemu... pysiaczku. - Oświadczyła gdy mężczyzna podszedł do nich. - Przyglądam się tylko zaiste twojej pięknej umięśnionej sylwetce. - Puściła do niego oczko.



