Paweł "Pufcik" Kowalski

Poznaj tajemniczą przeszłość rozbitków.

Paweł "Pufcik" Kowalski

Postprzez Pufcik » 10 kwi 2010, 18:10

09.05.2000

bzyyyyyyyyyyy
...
Teraz musiałem wybrać, co dalej mam robić, jak żyć. Czy kontynuować naukę czy pójść do jakiejś pracy, gdzie zarabiać będę kilka groszy - Pufcik długo myślał nad swą przyszłością. Marzył o zostaniu biologiem, chciał pokazać, że i on potrafi coś osiągnąć w swoim życiu. Nie była to łatwa droga, musiał zdecydować. Ostateczna decyzja zapadła dosyć szybko - Spróbuję, powinno się udać. Chwilę potem wracając ze szkoły, na ulicy minął swoją dawną miłość. Nigdy nie potrafił powiedzieć jej co do niej czuje, bał się. Mimo tak silnego uczucia nigdy nie potrafił zebrać się w kupę i pokazać, że wcale nie jest mientki ... Minął ją, powiedział cześć, na tych słowach się zakończyło. Ten sam bezsilny Pufcik, nic się nie zmienił.

8 miesiący później
Nie dostałem się ?! - sam w to nie wierzył. Tyle miesięcy nauki i przygotowań poszło na marne. Nie spełni swoich marzeń. Pozostało mu nędzne życie nie wykształconego człowieka, bez porządnej pracy, bez przyszłości. Popadł w depresje, chciał zakończyć swój bezsensowny żywot. Powstrzymał go najlepszy kolega, z którym już od szkoły podstawowej się kolegował.
- Chłopie ! Przesadzasz, nie bądź mientkim ch*jem ! Spróbuj czegoś innego, bez wysiłku niczego nie zyskasz
- Łatwo ci się mówi. Masz wykształcenie, porządną szkołę. . . Ja nie mam nic tylko jakiegoś pier*olonego technika z dupy wyciągniętego.
- K*rrrrrrrrrwa ! Nie pierdol !!!!!!!!!! Jeżeli się postarasz to możesz mieć to co chcesz... Po prostu spróbuj !
Poszli razem na piwo. Jedno, drugie, trzecie, czwarte. Tak doszli do 8 na głowę.
Paweł nie specjalizował się w piciu. Zupełne przeciwieństwo ******(gościu;[), on mógłby bez trudu dojść do 10 i dalej pić.
- Słł uchaAj jaa ch y y baaa. . . - po tych bełkotach Paweł stracił przytomność.
Obudził się rano, na plaży. Obok siedział jego kolega, pilnował go przez całą noc.
- Inny by mnie zostawił, a ty tu mnie pilnowałeś. Musimy to opić !
- Chyba za dużo jak na jeden tydzień - z uśmiechem odpowiedział kolega.
Potem się rozstali. Jeden poszedł w jedną stronę, drugi w drugą . . .
Paweł wrócił bezsłowa do domu. Nim zdążył zjeść śniadanie usłyszał dźwięk dzwonka. Otworzył drzwi, w progu stał jakiś mężczyzna z dzieckiem.
-Dzień dobry. Może chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej o swojej religii - odpowiedział mężczyzna
Ja pierdole, jehowi - trzasnął drzwiami. Mężczyzna krzyczał coś o tym, że on (Paweł) nie wiem nic o swojej religii, która kłamie . . .
Facet stał tak pod drzwiami jakieś pół godziny, Paweł tym czasem oglądał telewizje, nie zwracał uwagi na krzyki i wrzaski dochodzące z dworu. . .



bzzyyyyyyyyyy
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Powrót do Retrospekcje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości