Miejsce katastrofy

"Plaża" - złocisty piasek, lazurowa woda oceanu...

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez ToniPawel » 05 kwi 2010, 22:19

W czasie oczekiwania na przemówienie Willa ,James poszedł do Claire po swoją walizkę.Ku zdziwieniu mężczyzny kobieta jeszcze nie spała.
-Hej! Nie śpisz jeszcze?
-Spałam wcześniej ,a teraz jakoś nie mogę zasnąć .
-Przyszedłem tu po moją walizkę-powiedział James, po czym ją wyjął spod sterty innych bagaży.
-Bardzo Ci dziękuje za jej popilnowanie .
-Nie ma za co.
James dotarł pod koniec przemowy i usłyszał jedyną nową informacje o jutrzejszym podzieleniu się na grupy. Następnie, gdy ludzie zaczęli się rozchodzić wyjął potrzebne rzeczy z walizki i zaczął budowę „namiotu” obok zbudowanych już namiotów innych rozbitków. Po kilku godzinach ciężkiej pracy udało mu się zrobić coś, co zakryje go przed deszczem i zapewni wygodne miejsce do spania. James był już tak zmęczony ,że nawet nie próbował rozpalić ogniska tylko od razu klapnął na ziemię i zaczął rozmyślać o wydarzeniach minionego dnia ,aż w końcu zasnął.
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 22:22 przez ToniPawel, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
ToniPawel
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 87
Dołączył(a): stycznia 2010

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Wisnia » 05 kwi 2010, 22:21

- Wybacz nie specjalnie. Pamiętam tylko ze miałaś ze sobą gitarę elektryczną. Tak w ogóle jestem Michał, siedzieliśmy obok siebie w samolocie. Chcesz coś zjeść? Mam w torbie jakiegoś batonika i parę owoców które nazbierałem w dżungli.

Offtopic:
Tak Jogurt odzyskasz pamięć :P
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 22:23 przez Wisnia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 22:21

Myślę że przydałbym się tam, może bym im pomógł. phi... co mi jest, nagle zacząłem się przejmować innymi
Po czym Paweł położył się spać, a w ręku trzymał wcześniej znaleziony i zawinięty pakunek z walizki.
Śniły mu się lwy . . .
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 22:23

Will był w kiepskim nastroju. Musiał powiedzieć rozbitkom prawdę, co bardzo go bolało. Nie nienawidził krzywdzić ludzi. Ale równocześnie, nie potrafił kłamać. Gdy wszyscy się rozeszli, poszedł po swoją torbę. Była tam, gdzie ją pozostawił. Zabrał ją ze sobą i usadowił się wygodnie przy jednym z ognisk. Nie miał ochoty na sen. Zresztą i tak nie potrafiłby zasnąć. Wyciągnął z torby jedną z zakupionych na lotnisku książek. "Shakespeare w pigułce - wydanie kieszonkowe". Zaczął czytać. "BY albo nie być, oto jest pytanie". W tej sytuacji zdecydowanie nie być. Pomyślał Will. Odłożył książkę do torby i pogrążył się w rozmyśleniach.
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Jogurcik » 05 kwi 2010, 22:27

-Miło cię poznać, Michał. Hm.. gitara elektryczna...umiem grać? No fajnie. Pewnie wiele lat nauki poszło w las, bo teraz nic nie pamiętam. Super. Nie, dziękuję. Nie przełknę nic. Nadal głowa mnie okropnie boli. Teraz muszę poszukać jakiegoś miejsca do spania.
Avatar użytkownika
Jogurcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 37
Dołączył(a): kwietnia 2008

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Albus Dumbledore » 05 kwi 2010, 22:29

No i tyle wołania,a te same informacje co i ja posiadam,zieeew chyba pójdę się położyć.
Jack poszedł na swój koc,który leżał pod drzewem,rozpalił jeszcze ognisko na co stracił ponad 20 minut,ponieważ drewno nie chciało się na początku zapalić,po ciężkich przeżyciach padł półprzytomny na koc z walizką w rekach i tak zasnął.
Jutro będzie lepszy dzień-pomyślał.
Avatar użytkownika
Albus Dumbledore
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 265
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona postać: Sayid

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Wisnia » 05 kwi 2010, 22:31

-Ok. Wiesz co już jest ciemno ciężko będzie ci coś znaleźć we wraku. Może tę noc spędzisz u mnie, mam dużo miejsca, a jutro zbudujemy schronienie dla ciebie. A w ogóle co się działo w tym tłumie?
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Isa » 05 kwi 2010, 22:34

Louie stracił przytomność, kiedy ją odzyskał leżał w ramionach jakiejś kobiety, która wciąż powtarzała słowa otuchy i pocieszenia. Sytuacja się uspokoiła, nie słyszał już przerażających krzyków. Czuł ogromne pieczenie w gardle. Ból, który sprawił, że wciąż tutaj leżał, ustąpił.
- Wo..dy - wycharczał unosząc głowę do góry, zupełnie przytomnym wzrokiem rozglądając się wkoło.
Avatar użytkownika
Isa
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 18
Dołączył(a): października 2008

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Jogurcik » 05 kwi 2010, 22:40

-Szczerze mówiąc to niewiele zrozumiałam. Jakiś koleś mówił coś o krótkofalówce, zwierzętach w dżungli. Wiem tylko tyle, ze musimy wypocząć i jutro podzielimy się na grupy. Hm.. Ok, jeśli ci nie będę przeszkadzać to mogę spać u ciebie. Tylko wiesz. Nie myśl sobie nie wiadomo czego.-odpowiedziała dziewczyna, po czym roześmiała się.
Avatar użytkownika
Jogurcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 37
Dołączył(a): kwietnia 2008

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Wisnia » 05 kwi 2010, 22:48

Michał roześmiał się razem z dziewczyną, po czym poszedł po jedna pochodnie i wbił ją przed namiotem. Później rozmawiali ze sobą i po paru godzinach poszli spać do namiotu.
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Ursulla » 05 kwi 2010, 22:48

- wo...dy- ciche jak uderzenie skrzydeł motyla. Ulżyło jej. żyje. Odzyskał przytomność. Rozejrzała się wokół. Nigdzie żadnej wody.
- Poczekaj chwile, zostawie Cię tutaj- powiedziała i ostrożnie wstała. Podeszła do leżących toreb, bagażu. Nie był jej, ale nie miała wyboru. Po chwili wśród rzeczy znalazła niedużą buteleczke z wodą. Szybko wróciła do mężczyzny i zbliżyła butelke do jego spierzchniętych warg.
-Pij, tylko nie łapczywie. Małymi łyczkami. Poiła go jak małe dziecko.
Kiedy już zaspokoił swoje pragnienie ośmieliła się zadać mu nurtujace ja pytanie.
- pamiętasz co sie wydarzyło? bo ja... postukała się w głowe i spróbowała przywołać uśmiech, niestety wyszedł z tego jedynie grymas bólu. Wciąż nie opatrzyła rozciętego policzka.
- Wiesz wszyscy sie rozeszli, zostawili nas. Musimy sobie pomagać- szepnęła, a jedna zabłąkana łza spłynęła z kącika jej oka.
Ursulla
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 363
Dołączył(a): stycznia 2009
Lokalizacja: Białystok
Ulubiona postać: Hurley

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 22:58

Will nie spodziewał się, że spędził w dżungli aż tyle czasu. Chociaż tutaj gdzie byli noc trwała zdecydowanie krócej niż w jego rodzinnej Anglii. Niebo zaczęło powoli jaśnieć na tle oceanu, tworząc wspaniały obraz... Ocean zalał się purpurą od promieni wschodzącego słońca. Było jednak wcześnie. Bardzo wcześnie, a Will przez cały ten czas nie mógł zmrużyć oka. Postanowił przeszukać wrak i nie przeszkadzać odpoczywającym ludziom. W końcu poprzedni dzień przyniósł wiele niespodziewanego.
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Grom » 05 kwi 2010, 23:05

James po podróży z kokpitu kierowal się w stronę plaży. Niestety nastała noc, a on nie był jeszcze na miejscu.
Przez dżunglę przedarł się dopiero gdy słońce zaczęło juz wschodzić, a pierwszą osobą ktora spotkał był mężczyzna [Will Skrzyni] przeszukujący wrak samolotu:
-Witaj...chcesz... wody? - Zapytał James...
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 23:18 przez Grom, łącznie edytowano 1 raz
Grom
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 260
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Ben

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Wisnia » 05 kwi 2010, 23:14

Michał obudził się. Obok niego leżała dziewczyna dopiero w promieniach porannego słońca zobaczył jaka jest piękna i pól naga. Dopiero teraz spostrzegł się ze postawił namiocik. Z uśmiecham na ustach obudził się. Ocean był spokojny i skąpany w promieniach wschodzącego słońca. Po plaży krzątało się dwóch facetów. Michał ubrał się (był w samych bokserkach) i podszedł do mężczyzn. Jedyne co było prawdą w jego śnie był fakt że dziewczyna była naprawdę urocza.
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Miejsce katastrofy

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 23:23

Paweł obudził się bardzo wcześnie. Ból głowy minął i jedynie plecy go trochę bolały. Postanowił zrobić kilka zdjęć. Niebo było przepiękne, a rozbitek bez wahania robił kolejne zdjęcia. Potem zrobił zdjęcia wrakowi i kilku napotkanym osobom. Odłożył aparat i dokończył budowę namiotu. Uzbierał to co się dało i wciągu kilkunastu minut zbudował świetny namiot. Potem jeszcze go umocnij i rozbudował. Schował swoje rzeczy do specjalnej skrytki i postanowił przeszukać zgliszcza wraku. Po drodze spotkał Jack'a lekarza, którego widział jak uratował jedno faceta.
- Myślisz że nas znajdą - Zapytał Jack'a
- Mam taką nadzieję. . .
- Możemy pozbierać ciała do jednej kupy. Co o tym myślisz.
- Póki co musimy przeszukać dokładnie wrak. - odpowiedział
Po tej krótkiej rozmowie Paweł kontynuował poszukiwanie potrzebnych rzeczy.
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Plaża

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości