Gabrielowi udało się stworzyć instrument - fletnia pana, z wcześniej ściętego bambusa.
Wcześniej w swojej ojczyźnie Gabriel grywał na fletni pana oraz na bębenkach, w jego kraju muzyka to miłość,
a miłość to muzyka...
Może nie wygląda zbyt profesjonalnie, ale powinno zadziałać. - pomyślał po czym zaczął testować.
Gdy wyszedł przed namiot, zobaczył że grupka osób zbiera się wokół wraku.
- Chyba już czas - powiedział i podszedł do grupki ludzi.
Najpierw ktoś kogo Gabriel nie znał wygłosił krótkie przemówienie,
później gdy Hugo zaczął wymieniać nazwiska pasażerów, zaczął grać na swojej fletni.
Zagrał utwór pt. Einsame Hirte aka The Lonely Shepherd aka Samotny Pasterz.
Po przeczytaniu listy, Will podpalił wrak z ciałami, Gabriel nadal grał,
gdy skończył zobaczył dwie wpatrujące się w niego kobiety. [Gratka / LucyLu]
Tą jedną już chyba gdzieś widziałem, drugiej nie kojarze.- Cóż... i tak to nasze życie przemija - podszedł do nich i powiedział tylko to zdanie bo nic innego w tym momencie nie przychodziło mu do głowy.
- Jestem Gabriel, a Wy jak macie na imię ? - zapytał.