Kabina pilota

"Dżungla" - Pełna jest niebezpieczeństw i tajemnic czekających na swego odkrywcę.

Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 17:21

Gdzieś w środku dżungli, spory kawałek od plaży leży odłamany kadłub samolotu. Kabina pilota jest sponiewierana. Wejdź do środka, by zobaczyć, kto jeszcze pozostał przy życiu...
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 19:11

Will wyruszył w głąb dżungli w poszukiwaniu kabiny pilota. Nie był do końca pewny gdzie może leżeć kokpit więc podążał według swojej intuicji. Nie zawiódł się. Po długiej wędrówce dotarł do kabiny pilota, gdy zaczęło się powoli ściemniać. Ostrożnie zaczął zbliżać się do wraku...
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Kabina pilota

Postprzez Astral » 05 kwi 2010, 19:28

Dale wraz z Amy wyruszyli na poszukiwanie kokpitu. Podróż zajmowała im dość dużo czasu, już w połowie drogi zaczęło się ściemniać, chcieli wrócić na plażę przed zmrokiem, jednak Cooper wciąż chodził kulawy, a do tego musiał robić częste postoje ledwo dotrzymując kroku dziewczynie. Miało to tez swą dobrą stronę - w czasie jednego z takich postojów poszukiwacze znaleźli kilka owoców mango leżących na ziemi, oboje byli bardzo głodni, więc soczyste owoce tym bardziej ich ucieszyły. Dodatkowo zachowali kilka sztuk na później. Dale co prawda nie był typem myśliwego, lecz Amy zdołała zauważyć, iż ktoś szedł tą drogą przed nimi. Kierując się pozostawionymi śladami, oraz fotograficznej pamięci Coopera w końcu dotarli do kabiny pilota. Gdy doszli na miejsce było już całkiem ciemno.
Avatar użytkownika
Astral
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 919
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 19:45

Skrzynia wszedł do wraku. Jego oczom ukazało się kilka rzędów siedzeń i wejście do kokpitu. Ruszył w tamtym kierunku, lecz na zewnątrz usłyszał jakieś dziwne dźwięki. Chyba ktoś szedł w jego kierunku. Chwycił jakiś metalowy pręt i ostrożnie wyszedł z wraku...
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Kabina pilota

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 19:50

Paweł poszedł na oślep przed siebie. Trudno było mu dogonić pozostałych. W jednej ręce dzierżył piękną i ostrą siekierę a w drugiej nóż. Do pasa przyczepił latarkę. Nadal odczuwał lekki ból pleców, a do tego doszedł ból głowy. Po dłuższym czasie zaczęło się ściemniać. Mimo półmroku Paweł zauważył dwójkę osób.
Nikomu nie można ufać - pomyślał po czym zwolnił.
Cały czas szedł za nimi. Gdy doszedł do kabiny pilota było już naprawdę ciemno. Teraz postanowił przyśpieszyć i dogonić tą dwójkę. Schował nóż do małej pochwy po czym użył latarki. Zaświecił prosto na kabinę.
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Kabina pilota

Postprzez Yona » 05 kwi 2010, 20:02

Amy spojrzała niepewnie na Coopera.
- To co? Wchodzimy? - zapytała.
Zbliżyła się do wraku, gdy przed oczami mignęło jej coś srebrnego. Uchyliła głowę i zobaczyła faceta od szarlotki.
- Co ty robisz do cholery?! - krzyknęła.
Szybko jednak wyjaśnili to nieporozumienie - facet przestraszył się kroków na zewnątrz i w sumie, nie ma się co dziwić. W końcu kto normalny idzie do wraku o tej porze? Amy weszła do środka. Na skraju znajdował się jeden ze schowków obsługi samolotu. Otwarła go i wyciągnęła butelkę wody, latarkę oraz apteczkę.
- Pewnie przyda się przy rannych. - powiedziała podając ją Dale'owi - Schowasz do plecaka?
Oglądali zwłoki ludzi - wszyscy byli martwi.
- Chyba przyszliśmy tu na marne... - powiedział Cooper.
- Na to wygląda. - odpowiedziała zrezygnowana Amy. A mogła właśnie odpoczywać przy ognisku czekając na pomoc. - No dobra, sprawdzę jeszcze toaletę i możemy się zbierać.
Po chwili wyszła machając do Dale'a małą torebeczką.
- A to co? - zapytał nie widząc przez mrok panujący w samolocie
- Z tego, co mi się wydaje to całkiem sporo heroiny - powiedziała śmiejąc się - Chyba nawet wiem do kogo należała. To co, rozkręcamy imprezę?
- Mam coś lepszego - powiedział Cooper pokazując krótkofalówkę.
Okazało się, że była sprawna, niestety nie odbierała żadnego sygnału.
Postanowili wrócić na plażę. Gdy wyszli z wraku było już całkowicie ciemno.

[dżungla]
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 20:12 przez Yona, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Yona
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 571
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kato

Re: Kabina pilota

Postprzez ToniPawel » 05 kwi 2010, 20:08

Gdy James wyruszył w drogę zaczęło się sciemniać.Za kilkanaście minut zrobiło się całkowicie ciemno ,więc James zapalił latarkę. Miał nadzieję, że nie spotka tu teraz żadnych głodnych zwierząt. Po chwili ujrzał na ziemi ślady którymi poszedł.
Po kilku godzinach ciężkiej drogi zobaczył przed sobą kokpit samolotu.Wreszcie-pomyślał dumny z siebie. Usłyszał jednak jakieś dźwięki ,był prawie pewny nie był tutaj sam.
-Stać, kto tu jest!!??-krzyknął przestraszony i wyjął z kieszeni nóż,którym był gotów się bronić.
ToniPawel
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 87
Dołączył(a): stycznia 2010

Re: Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 20:14

Przeprosiwszy dziewczynę i wyjaśniwszy incydent Will postanowił pozostać jeszcze przez moment we wraku. Próbował otworzyć jeden ze schowków, który niestety był zablokowany. To tam stewardessa schowała jego zawiniątko. Wziął metalowy pręt i podważył klapkę. udało się delikatnie ją podnieść. Dalej niestety nie ruszyła się ani o centymetr. Wcisnąwszy na siłę rękę do wnętrza schowka wydobył swój skarb. Był nienaruszony. Cóż za szczęście myślał rozradowany Will. Gdy miał już swój pakunek postanowił jeszcze raz przejrzeć kokpit. Pilot, który wcześniej wydawał mu się martwy zaczął się ruszać.
- Ludzie chodźcie tu szybko! Pilot żyje! - wołał do towarzyszy
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Kabina pilota

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 20:23

W momencie gdy Paweł zbliżył się do kabiny i chciał wejść do środka. Wpadł na jakiegoś człowieka
- Mam siekierę i nie zawaham się jej użyć. - krzyknął
- Spokojnie to my - odpowiedział Amy
- Jak chcesz idź do tego starca my już wracamy na plaże - Po czym obaj poszli w stronę plaży
Paweł wbiegł do kokpitu
- Nie stój tak. Chodź i mi pomóż pilot żyje - Powiedział Will
- Tamci chyba już poszli. Niewdzięczni ludzie. Mów mi Will, a ciebie jak zwą?
- Paweł. Nie l tyło ł takie l z kreseczką - odpowiedział zirytowany.
- Co z pilotem ? Mam jeszcze trochę wody mogę mu dać. - dodał

W tym samym momencie do środka wszedł przestraszony mężczyzna.

hellboy teleporter mode on
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 20:42 przez Pufcik, łącznie edytowano 4 razy
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Kabina pilota

Postprzez Albus Dumbledore » 05 kwi 2010, 20:27

-Hej koledzy,zaczekajcie wejdę z wami jestem Jack Lopez miło mi was poznać,nie bójcie się mnie ja również rozbiłem się na tej przeklętej wyspie i chce się z niej jak najszybciej wydostać,to jak idziemy do środka?
Avatar użytkownika
Albus Dumbledore
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 265
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona postać: Sayid

Re: Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 20:30

Pilot oprzytomniał. Był w ciężkim stanie ale zaczął kojarzyć fakty

- My... My się rozbiliśmy - powiedział z trudem pilot - Zmieniliśmy kurs. Tuż po starcie straciliśmy łączność. Ponieważ nie mogliśmy jej naprawić postanowiliśmy wylądować w najbliższym porcie lotniczym. Wcale nie lecieliśmy do Los Angeles...

Nastała chwila napięcia, przepełniona grozą. Wszyscy w oszołomieniu powtarzali sobie słowa pilota. Tymczasem na zewnątrz, wśród ciemności dżungli dało się słyszeć dziwne dźwięki. Dźwięki przypominające jakieś urządzenie mechaniczne, lub uderzanie metalu o metal.

- Czy wy też to słyszeliście? - spytał z przerażeniem Will
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Kabina pilota

Postprzez ToniPawel » 05 kwi 2010, 20:35

-Ludzie chodźcie tu szybko! Pilot żyje!- James usłyszał jakiś znajomy mu głos wydobywający się z kabiny pilota. Nie mógł jednak przypomnieć sobie do kogo on należy.
-Co? Nie rób sobie żartów człowieku, pewnie czekasz aż tam wejdę ,by mnie zabić! Nie pójdę tam!
Jednak poczuł w ciele jakąś iskierkę nadziei i nie zważając na swoje słowa zaczął powoli iść ku kokpitowi. Gdy James doszedł już prawie do wejścia zatrzymał się nagle. Nie , nie mogę się poddawać może to naprawdę nie żarty-uświadomił sobie. Wziął głęboki oddech, ścisnął mocniej nóż i wszedł do kabiny pilota. James zobaczył tam tylko ciała zmarłych ludzi i brudne siedzenia.Nagle ujrzał jakąś poruszającą się rękę .Należała ona do pilota. Poszedł jeszcze parę kroków dalej i ujrzał człowieka poznanego w samolocie ,małego mężczyznę o piwnych oczach ,a za chwilę żywego pilota.
ToniPawel
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 87
Dołączył(a): stycznia 2010

Re: Kabina pilota

Postprzez Albus Dumbledore » 05 kwi 2010, 20:52

-Ja też to wyraźnie słyszałem! Co to jest ? Lepiej będzie jak zabierzemy pilota na plaże,bo ten dźwięk zbliża się do nas!
Avatar użytkownika
Albus Dumbledore
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 265
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona postać: Sayid

Re: Kabina pilota

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 20:54

-Słyszeliście to ? Taki sam ryk słyszałem rano w dżungli. To nie jest nic ludzkiego - zaczął Paweł
Po chwili wszystko ucichło. Pilot wychylił głowię przez pękniętą szybę. Chciał się upewnić czy niebezpieczeństwo minęło.
- Nie radziłbym tego robić - powiedział zaniepokojony Will
W tym samym momencie coś pociągnęło pilota. W przeciągu sekundy pilot został wyrwany z kabiny, a wszystkich zamurowało.
- To na pewno nic dobrego. Nie mam zamiaru dłużej tu zostawać. - powiedział, przerywając długą ciszę James
- To nie jest wyspa, to piekło. Wracam na plaże nie ma zamiaru tutaj dłużej zostawać. Paweł przeszukał dziwną walizkę która leżała pod siedzeniem. Gdy ją otworzył znalazł w niej mnóstwo ubrań i jakieś papiery. Zabrał ją ze sobą i nie czekając na pozostałych wybiegł z kokpitu. Był osłabiony więc bardzo szybko się zmęczył. Mimo utrudnienia powoli zbliżał się do plaży.
[dżungla]


Wcale nie jestem taki mały :D 170 okok ?
Jak się wszystko popitoliło ;[
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 21:06 przez Pufcik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Kabina pilota

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 20:58

- Nie mam pojęcia co to było, ale wolałbym, żeby nas tu nie było, kiedy ten dźwięk, tu dotrze. Pomóżcie mi, trzeba go podnieść. - zwrócił się do towarzyszy. Wspólnymi siłami podnieśli pilota. Dźwięk był coraz bliżej, a pilot postanowił sprawdzić co to takiego. Momentalnie coś go pochwyciło i wyrwało przez przednią szybę kabiny pilota. Will patrzył przerażony na dziurę przez którą zniknął pilot. Nie trwało to jednak długo.
- Panowie, nie wiem, jak wy, ale ja się stąd zabieram - powiedział chwytając swoją paczuszkę. Po drodze złapał byle jaki plecak do którego spakował zawiniątko i puścił się biegiem w kierunku plaży...

[dżungla]
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Następna strona

Powrót do Dżungla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości