Dajcie ten czat:)
Ja ze swojej strony mogę obiecać, że nie będę się na nim odzywał do końca sezonu. Dałem się ponieść i zareagowałem na obelgi Nogueiry. Powinienem być poważniejszy i mądrzejszy zwłaszcza że jestem starszy. Proszę również ludzi, którzy uczestniczyli tak jak ja w tej gówniarskiej kłótni, żeby wzięli na siebie odpowiedzialność i postąpili podobnie.
Nie widzę powodu żeby wszyscy byli karani za nasze głupoty. Poza tym apeluję o pokój na grze i chciałbym wyciągnąć rękę do braci Cro Copa i Nogueiry. Wiele Wam krzywdy wyrządziłem swoim niewyparzonym językiem. Wstyd mi za to, że poniżałem tutaj kogokolwiek. Kiedy zaczynałem pracę w szkole szło na początku dosyć ciężko. Jestem człowiekiem, który w życiu prywatnym raczej chowa swoje problemy i tak też robiłem, ale niestety potrafiłem odreagowywać tutaj i stąd te niepozytywne o mnie opinie. Teraz jest już o wiele lepiej w pracy, w życiu może trochę trudniej, ale nie mam już tej złości zakopanej w sobie. Kto mnie zna dłużej zauważy różnice. Powoli zaczynam rozumieć, że mam tu do czynienia z ludźmi a nie jakimiś bootami i po prostu każdemu z nich należy się szacunek.
W pewnym momencie wydawało mi się, że zmieniłem swoje nastawienie do gry jednego dnia, pewnie po jednym z bratań z Lucy. Wydawało mi się również, że zmieniwszy swoje nastawienie powinienem otrzymać to samo od reszty.
Nie otrzymałem z początku. Dzis rozumiem, że zmiana nastawienia do kogos kto tyle rabanu narobił nie może byc prosta. Wtedy jednak pojawiała się znów złość. No i właśnie tutaj tkwi zarzewie mojego konfliktu z CC a co za tym idzie pewnie i z jego bratem. Odezwał się do mnie nieładnie a ja po prostu zareagowałem zbyt agresywnie. Pamiętam to był jakis prowokatorski post z serii oceń przeciwnika. Rozpoczęła sie jakas bzdurna wojna do której dołączył i jego brat. Łatwo mnie jednak zrulowac nie można i często to moje było na wierzchu, ale po zastanowieniu żenujące jest to, że człowiek jest zadowolony jeżeli zwycięży w wojnie na inwektywy.
Często po prostu chłopcy bronili Lucy czy drużyny swojej i posuwali się nawet do daleko idących zabiegów żeby i mi dokopać. Gdyby ktoś mi tyle przykrości narobił też pewnie bym posunął się daleko więc po zastanowieniu nie mam żalu. CC i Nogueira wiedzą o co.
Jako, że z większością ludzi się pogodziłem już, a rzeczywiście z wieloma musiałem, chciałbym również pogodzić się z braćmi dla dobra gry i w ogóle mojej psychiki. Agresja i kłótnie na grze źle na mnie oddziaływają. Kiedyś byłem największym tutaj chyba chamem, niektórzy starają się iść w moje ślady a nawet mnie wyprzedzają. Myślę że ta gra nie jest warta świeczki. Lepiej się czuję kiedy nie mam konfliktów. Dlatego w tej chwili usuwam jedynych ludzi których mam we wrogach- CC i Nogueirę a przy okazji dodam ich do przyjaciół. Przepraszam Was bracia i przepraszam wszystkich za to że m.in. z mojego powodu nie ma czata.
Proszę o to żeby czat został uruchomiony oraz o to żebym mógł go czytać, ale nic na nim nie pisać. Brakuje mi wypowiedzi kilku osób, które poprawiały mi humor i sprawiały, ze dalej chce mi się grac w ta grę. Myślę, że reakcja władz rzeczywiście była przesadzona, ale sam chciałbym wyjść im naprzeciw i dlatego mój apel i cały ten rozwlekły i sentymentalny post. Jeżeli ktoś się pod nim podpisze, bez używania inwektyw, prowokacji ani nieprzyjemnych aluzji będzie mi miło.



