Dżungla

"Dżungla" - Pełna jest niebezpieczeństw i tajemnic czekających na swego odkrywcę.

Dżungla

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 17:17

Olbrzymie drzewa tropikalne rosną t tak gęsto, ze światło słoneczne z trudem dociera wgłąb dżungli. Musisz być ostrożny na każdym kroku. Strzeż się, bo nigdy nie wiadomo jakie niebezpieczeństwa na ciebie czyhają.
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Dżungla

Postprzez Wisnia » 05 kwi 2010, 20:19

Michał wraz z Johnem Locke chodzili po dżungli i szukali jedzenia oraz jakiegoś strumyka, przy okazji gawędząc. Nie myślałem że taki starszy koleś może być tak spoko. w dżungli znaleźli kilka owoców: figi, mango, banany oraz kokosy. Kokosów starali się zebrać jak najwięcej gdyż nie znaleźli wody. Zaczęło się ściemniać więc wrócili do wraku samolotu gdzie pozostała część rozbitków rozpaliła ogniska.

[Plaża]
Avatar użytkownika
Wisnia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 293
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kalisz
Ulubiona postać: Sawyer

Re: Dżungla

Postprzez LucyLu » 05 kwi 2010, 20:47

Nie próbowała się z nikim zaprzyjaźnić, nie szukała bratniej duszy. Trzeba jakoś przetrwać najgorsze, niedługo pewnie nadejdzie pomoc...Gdyby wiedziała jaki los ją czeka pewnie zmieniłaby swoje podejście. Zawsze musiała radzić sobie sama i teraz też wolała liczyć na siebie. Zobaczyła jak 2 osoby idą w jej kierunku. A nie, skręcili, to dobrze. Chyba zmierzali z powrotem na plaże[Astral z Yoną].
Tu chyba nie znajdę bezpiecznego schronienia, to był błąd - poczuła trzęsące całym ciałem dreszcze.
Daleko nie zaszła, więc zdecydowała się jeszcze chwile przeszukać okolicę i wrócić na plażę.




SPOILER:
Yona, nie usuwaj postów bo wyjdzie, że mam omamy:D
LucyLu
 

Re: Dżungla

Postprzez Yona » 05 kwi 2010, 20:52

Amy i Dale zmierzali w kierunku plaży, gdy ten powiedział ziewając:
- Może rozbijemy obóz na noc? Jest już dość późno.
Amy oceniła szybko drogę jaka im pozostała.
- Będziemy na plaży za jakąś godzinę, nie ma sensu się zatrzymywać - powiedziała.
Jedyne o czym teraz marzyła, to znaleźć się przy ognisku - wolała być na plaży, kiedy pomoc nadejdzie. Perspektywa noclegu w nieznanej dżungli nie za bardzo jej się podobała. Chyba za dużo filmów o kanibalach w dzieciństwie zrobiło swoje.
- Nie wiem, czy dam radę tam dojść. No wiesz, to kawał drogi, a noga coraz bardziej mnie boli. Możemy rozpalić ognisko i ruszymy o świcie.
Nienawidziła, gdy ktoś ją opóźniał. Lepsza jednak noc w dżungli z kimś znajomym, od samotnej przez nią przeprawy.
- Nazbieram drewna - powiedziała zrezygnowana kładąc torbę na jednym z przewróconych drzew.
Cholera, mógł uważać jak spada, a nie wbijać w nogę kawał metalu. - myślała kręcąc głową z niezadowolenia podczas zbierania drewna.
Powinno wystarczyć. - powiedziała sobie w duchu mając już całe naręcze suchych patyków.
Po chwili była już tuż obok miejsca, w którym zostawiła Coopera. Widząc, co robi gałęzie wypadły jej z rąk, a dłoń powędrowała po broń, którą natychmiast wycelowała w młodego człowieka. Trudno było nie domyślić się co robił, gdy w dłoni miał woreczek z narkotykiem, a drugą ręką wyciągał z portfela pieniądze - ten skur*iel próbował ją okraść!
Avatar użytkownika
Yona
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 571
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kato

Re: Dżungla

Postprzez Astral » 05 kwi 2010, 20:54

Dale wraz z Amy wracali na plażę, nie wiedzieli co w tej chwili przeżywa reszta ekipy poszukiwawczej, gdyż zdążyli odejśc nim zorientowali się, że pilot żyje. Droga na plaże była dla Dale'a prawdziwą katorgą, zdawało mu się, że są coraz dalej celu, a noga bolała coraz bardziej, bardziej i bardziej. Zaproponował towarzyszce by rozbić obóz tutaj - nad strumieniem. Dziewczyna miała przez chwilę wątpliwości, lecz udało mu sie ją namówić.
- Nazbieram drewna - powiedziała kładąc torbę na jednym z przewróconych drzew.
Wtedy przez myśl przeszło mu coś bardzo głupiego, coś czego później żałował przez długi czas. - Nigdy nie próbowałem heroiny... na pewno jest też wiele warta, w każdym razie u mnie znajdzie lepsze zastosowanie. Świętoszka zapewne będzie chciała oddać to na policję... cholera... muszę działać szybko nim wróci - Dale zerwał się w kierunku jej torby, pośpiesznie otworzył zamek i wyjął z niej portfel, ręce bardzo mu się trzęsły, choć za młodu przeżył epizod związany z kradzieżami to zapomniał jak wspaniałym i podłym zarazem uczuciem jest przejąć czyjąś własność. Z portfela wyciągnął torebkę narkotyków, oraz plik banknotów po czym włożył go spowrotem do torby, wtedy usłyszał odgłos spadającego drewna. Odwrócił się niepewnie - Amy już tam stała, miała wycelowaną w niego broń.
Mężczyzna zaczął się pospiesznie tłumaczyć, że chciał jedynie przenieść narkotyki do swego plecaka, by nie narażać jej na niebezpieczeństwo. Wyglądało na to, że dziewczyna nie daje wiary jego słowom. Zaczął ją wtedy przepraszać i włożył rzeczy spowrotem do jej torby, wiedział jednak, że nic to już nie da i stracił zaufanie w jej oczach.
Avatar użytkownika
Astral
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 919
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: Dżungla

Postprzez Pufcik » 05 kwi 2010, 21:04

W pewnym momencie Locke poczuł się zagubiony. Nie mógł znaleźć żadnej drogi.
Zgubiłem się. . . Jak to możliwe że się zgubiłem ?!
Poirytowany szukał jakiegoś śladu. Nie mógł znaleźć nic mu znajomego. Tamto coś nadal tu gdzieś jest ! Po godzinnym błąkaniu się po lesie zobaczył połamane gałęzie. No w końcu. . . Mam nadzieje że to dobra droga.
[plaża - miejsce katastrofy]
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 21:28 przez Pufcik, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Pufcik
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 458
Dołączył(a): listopada 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Jacob

Re: Dżungla

Postprzez Yona » 05 kwi 2010, 21:18

Podeszła celując w niego bronią. Właściwie mogłaby go zabić. Tu i teraz. Przed przybyciem pomocy ciało rozszarpałyby dzikie zwierzęta, a ona wymyśliłaby jakąś historyjkę o tym, jak to rozdzielili się w dżungli i zgubili się. Była jednak zbyt wściekła, żeby wyciągnąć korzyści ze śmierci tego człowieka i dobrze o tym wiedziała.
Zaczął się tłumaczyć, że chciał przekładać rzeczy do swojego plecaka.
- Pieniądze też? - przerwała mu.
Pytanie zbiło go z tropu, ale szybko zmyślił historyjkę o wypadnięciu portfela i wysypaniu się pieniędzy. Rzekomo tylko je wkładał z powrotem. Jasne.
- Zamknij się. - powiedziała odbezpieczając broń. - I chyba zapomniałeś o apteczce. Włóż ją do mojej torby.
Posłusznie to zrobił.
- Odsuń się. - machnęła na niego bronią.
Wzięła torbę i nadal w niego celując zniknęła za drzewami. Tam schowała pistolet do torby.
Co za ludzie. - pomyślała - Więc i historyjka z samolotu, to kłamstwa. Dobrze, że nie schowałam broni do torby. - sama przestraszyła się konsekwencji mogących płynąc z takiej głupoty. - Nie wiadomo do czego jest zdolny.
Dojście na plażę zajęło jej pół godziny. Szła szybko, nikt jej nie spowalniał. Wkrótce zobaczyła na niebie łunę i wyszła na piaszczystą plażę.
[plaża]
Avatar użytkownika
Yona
Ekipa LOST Online
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 571
Dołączył(a): stycznia 2008
Lokalizacja: Kato

Re: Dżungla

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 21:22

Will wpadł do dżungli jak oszalały. Nie liczyło się teraz trafienie na plażę. Teraz musiał uciec przed potworem, który zamordował pilota. Mechaniczne dźwięki dochodziły z tamtej strony wielokrotnie, czasami bliżej, a czasami bliżej. Obym tylko przeżył tą noc. Biegł przed siebie. Ciemność nocy wcale nie ułatwiała ucieczki. W pewnym momencie stopa zahaczyła o wystający z ziemi korzeń No to po mnie myślał zrozpaczony Will. Zobaczył niedaleko pnie bananowca i rzucił się w ich kierunku. Potwór był gdzieś niedaleko, o czym świadczył dźwięk. Will miał tylko nadzieję, że to schronienie mu wystarczy... Kilka sekund grozy, które wydawały się wiecznością i niebezpieczeństwo się oddaliło. Will odczekał jeszcze dość długą chwilę aż wreszcie opuścił kryjówkę. Tylko gdzie ja teraz jestem zamartwiał się. To chyba właściwa droga i ruszył w obranym przez siebie kierunku.
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Dżungla

Postprzez Astral » 05 kwi 2010, 21:24

Dale był bardzo zdenerwowany, gdy tylko dziewczyna odeszła z całej siły uderzył w drzewo z pięści. 5 sekund później wiedział, że to był błąd. Noga wciąż zbytnio go bolała by iść dalej, musiał tu pozostać, przynajmniej do czasu aż ktoś nie pomoże mu przejść na plażę. Zebrał przyniesione przez Amy kawałki drewna i za pomocą zapalniczki rozpalił ognisko. Przysiadł pod drzewem i odpalił jeszcze jednego papierosa spoglądając w otchłań dżungli. Z oddali słychać było dziwne dźwięku - coś w rodzaju ryku, oraz stukot jakiegoś rodzaju maszyny. Głosy były jednak wystarczająco daleko by nie musieć się nimi martwić, w zasadzie nie był i tak w stanie uciekać.
Kur*a mać. - Stwierdził.
Avatar użytkownika
Astral
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 919
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: Dżungla

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 21:31

Pełen przerażenia, ostrożnie stąpając po dżungli Will szedł cały czas przed siebie. Minuty mijały, a plaży, jak nie było, tak nie było. Potykając się Will myślał o pozostałych. Co się z nimi stało? Czy dotarli bezpiecznie na plażę? A może ta bestia ich dorwała? To było i tak bez znaczenia, jeśli nie odnajdzie plaży. Gdy tak szedł zauważył w pewnej odległości od siebie światło. Było bardzo słabe w gęstwinie dżungli. Ktoś musiał rozpalić ognisko pomyślał z nadzieją. Bez dalszego namysłu ruszył w tamtą stronę. Gdy dotarł na miejsce okazało się, ze się nie mylił. Jakiś facet rozpalił liche ognisko, a teraz palił papierosa siedząc pod drzewem. Will wszedł w krąg światła, ujawniając mu swoją obecność.
- Myślałem, że razem z tą dziewczyną dotarliście już na plażę. - zagadał faceta, którego rozpoznał. Byli razem w kabinie [Astral].
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Dżungla

Postprzez Astral » 05 kwi 2010, 21:37

- Um... no cóż - przedłużał starając się wymyśleć historię stawiającą go w lepszym świetle - Amy wyruszyła na plaże, ja zostałem czekając na was. Słyszałem jakieś ryki, więc pomyślałem, że jeśli ktoś zabłądzi mogę wskazać drogę na plażę... tak... Myślę, że nie ma dalej co czekać, pomożesz mi wstać?
Męzczyzna [Skrzynia] podał mu ręke podciągając go w górę.
- Chodź ze mną, chyba pamiętam drogę na plażę - Dale prowadził mężczyznę w stronę samolotu coraz mocniej kulejąc, przez dłuższy czas musiał trzymać się jego ramienia

[Plaża]
Avatar użytkownika
Astral
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 919
Dołączył(a): grudnia 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Ulubiona postać: Locke

Re: Dżungla

Postprzez Skrzynia » 05 kwi 2010, 21:42

Zdziwił się widząc, ze mężczyzna kuleje. Chyba musiało to wyglądać trochę inaczej, sam nie zostałby tutaj w takim stanie, sam. Chociaż może się mylę. Tak rozmyślając pomógł towarzyszowi wstać i razem ruszyli na plażę.

[Miejsce katastrofy]
Avatar użytkownika
Skrzynia
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 268
Dołączył(a): maja 2008
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiona postać: Charlie

Re: Dżungla

Postprzez ToniPawel » 05 kwi 2010, 21:46

James był uradowany z powodu znalezienia broni .Cieszył się również z tego ,że potwór nie dostał się do toalety tylko pobiegł za innymi pasażerami, martwił się jednak czy nic, im się nie stało.
Droga przez dżunglę nie była wcale łatwa. Mężczyzna słyszał czasami dziwny dźwięk wydawany przez potwora, ale nie był on na tyle blisko, żeby zaczął się obawiać.Za kilkanaście minut usłyszał krzyki i przekleństwa. Nie będę lepiej nikomu przeszkadzał –pomyślał i zawrócił w stronę plaży.
Po około pół godziny drogi znalazł się na piaszczystej plaży. Znalazł sobie wygodne miejsce z dala od innych ludzi i się wygodnie położył na złocistym piasku. Wszędzie dobrze ,ale w domu najlepiej, chyba niestety będę musiał się do tego przyzwyczaić –pomyślał James przypominając sobie wydarzenie z dzisiejszego dnia i nocy.

[plaża,miejsce katastrofy]
ToniPawel
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 87
Dołączył(a): stycznia 2010

Re: Dżungla

Postprzez Albus Dumbledore » 05 kwi 2010, 21:51

Jack wybrał w dżungli wyśmienite patyki na kij,wraz z 3-ma figami udał się na plażę.
[Plaża]
Ostatnio edytowano 05 kwi 2010, 21:58 przez Albus Dumbledore, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Albus Dumbledore
YEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIPYEARS_OF_MEMBERSHIP
Posty: 265
Dołączył(a): sierpnia 2008
Lokalizacja: Wrocław
Ulubiona postać: Sayid

Re: Dżungla

Postprzez LucyLu » 05 kwi 2010, 21:55

Co się tu dzieje? pomyślała z przerażeniem. Najpierw zauważyła kobietę chowającą broń do torby, potem przestraszonego mężczyznę, co chwilę oglądającego się za siebie. Chyba nie zostanę tu dłużej, postanowiła i szybkim krokiem ruszyła w stronę plaży.

[Plaża]
LucyLu
 

Następna strona

Powrót do Dżungla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości