Strona 1 z 2

11 Cabin Fever

PostNapisane: 08 maja 2008, 20:39
przez Blucyfer
11 Cabin Fever

Postać Główna: John Locke
Premiera w ABC: 08.05.2008

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 08 maja 2008, 20:40
przez No_name
Bloo napisał(a):Postać Główna: John Locke

Nieźle się zapowiada ^^

Bloo: Oj nieźle, nieźle - Po promo jest się tego pewien.

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 09 maja 2008, 14:11
przez Gaw
Bóg powrócił.

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 09 maja 2008, 20:00
przez Blucyfer
Trochę więcej się spodziewałem, ale odcinek dobry.
Aha, tekst "przeznaczenie to zmienna dziwka" dojdzie do historii :D

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 09 maja 2008, 21:31
przez No_name
Ben gapiący się na batona: bezcenne.

Odcinek średni, ale widać, ze Łysy jest wybrańcem, bo miał retrospekcje (mimo, iż nic specjalnego w nich nie było) :P

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 09 maja 2008, 22:23
przez Simba
Powiem tak, wszystko na plus ale szczególnie to:

+ Śmierć Doktorka i Kapitana
Offtopic:
to co na ręku miał Kemy to na pewno odstraszacz dymka ;]

+ Zarąbista końcówka
+ Rihard Albert i ten Murzyn ;]
+ Celar
+ Helikopter i akcja Lopiego
+ Chatka i Wizja Locka
-/+ Za dużo Locka ;P
- Za mało retrospekcji

Ogólnie mi się odcinek podobał bardzo ale niestety nie bardzo, bardzo.

Ranking by Predator15:


1. 4x09 - The Shape of Things to Come - 9,85
2. 4x06 - The Other Woman - 9,65
3. 4x11 - Cabin Fever - 9,65
4. 4x05 - The Constant - 9,60
5. 4x08 - Meet Kevin Johnson - 9,35
6. 4x02 - Confirmed Dead - 9,20
7. 4x03 - The Economist - 8,90
8. 4x01 - The Beginning of the End - 8,35
9. 4x10 - Something Nice Back Home - 8,32
10. 4x07 - Ji Yeon - 8,30
11. 4x04 - Eggtown - 8,10

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 09 maja 2008, 23:25
przez Yona
Odcinek dobry.
Scena z batonem bezcenna.
Tylko Kate i Jack zaniżają ocenę odcinka.

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 10 maja 2008, 00:55
przez Gravity
Ep przezajebiaszy 10 w hoi

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 10 maja 2008, 01:22
przez FriZ
Yona napisał(a):Odcinek dobry.
Scena z batonem bezcenna.
Tylko Kate i Jack zaniżają ocenę odcinka.

A gdzie Ty miałaś Kate w tym odcinku? :mrgreen:
Odcinek fajny, chociaż ja wolę takie w których jest o wszystkich mieszkających na Wyspie a nie tylko o Locku, Benie i Jacobie :(
Uśmiech Clair pod koniec nie do opisania... no i ta scena z batonikiem :) :P

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 10 maja 2008, 10:17
przez Gravity
A 34 minucie byli :P

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 10 maja 2008, 11:08
przez basgru
Odcinek wypas.
Najlepszy jest ten koleś Richard, który się nie starzeje.
A Jack to mega pierdoła, czarna chmura powinna przylecieć i odgryźć mu tą zakutą pałę.

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 10 maja 2008, 16:25
przez Yona
basgru napisał(a):A Jack to mega pierdoła, czarna chmura powinna przylecieć i odgryźć mu tą zakutą pałę.


Bardzo dobrze :D.

A Kejt mieliśmy nieszczęście oglądać jak cieszyła japę widząc helikopter jakby w życiu nie widziała.

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 11 maja 2008, 01:00
przez flojdas
mega odcinek . najlepszy uśmiech Claire, jak już ktoś napisał :D no i ostatnie zdanie . smierci tez dobre, dobry motyw z murzynem, richardem i retro locke'a tez dobre . nawet akcja z plazy byla ok . :D 10

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 14 maja 2008, 22:18
przez Rambo
Świetny odcinek!

Według mnie najlepszy w 4tej serii. Przypomina mi nieco mój ulubiony: "The man behind the courtain", tylko że z Łysolkiem jest. No ale skoro Łysolek wyrasta na kogoś kto ma Bena zastąpic na wyspie to analogia jest oczywista. Najciekawszy moment to oczywiście scena z Christianem w chatce. Czy on w końcu żyje, czy jest duchem trudno powiedzieć. To, że widział go Miles wcale nie pomaga, bo on widzi i tych i tych. Z drugiej strony jest Claire, ale nawet ona sama w tym odcinku stwierdza, że ma jakieś haluny. No i gdzie Jacob zniknał. Po co mu zastepca w postaci ojca Jacka?
Sporo pytań. Wciąż niewiele odpowiedzi, ale to własnie lubię najbardziej w serialu i mam nadzieję, że za dwa lata, czyli po zakończeniu 6 serii wciąż pozostaną jeszcze pytania. Jak w Twin Peaks:-)

Co do Richarda Alperta to teoria o jego nieśmiertelności własnie powinna lec w gruzach. Z ostatniego odcinka wynika raczej, że chodzi tu o jego swobodne podróże w czasie. Pamiętamy bowiem scenę, kiedy widzi go młody Ben. Przypuśćmy nawet, że miało to miejsce 40 lat temu (raczej mniej, ale niech będzie tyle). Jak wygladał Richard? Długowłosy, nieogolony i w zużytych ciuchach. Prawdziwy autochton z wyspy.

Przejdźmy teraz do sceny, w której widzimy narodziny Johna. To musiało mieć miejsce ponad 50 lat temu, czyli wcześniej. Alpert również powinien wygladać jak "dziki wyspiarz" a tu pojawia się w garniturku i niedługo po wizycie u fryzjera. Swój image Alpert zmienił z pewnością pod wpływem Bena. Wszystko na to wskazuje. Był więc obecny przy narodzinach Johna już po poznaniu Linusa.

Aby tak sie stało musiał sie cofnąć w czasie. Wydaje mi sie więc, ze Alpert został przez samego Bena, który dopiero co był uczestnikiem czystki przeniesiony w przyszłość, gdzie prawdopodobnie był Benowi bardziej potrzebny. Stamtąd podróżował natomiast w dowolne miejsce i czas na polecenie Linusa.

SPOILER:
W nastepnym odcinku w końcu powinna sie pojawić tajemnicza stacja orchidea i może zostanie nakreślony pewien plan działania Locka a trudne stoi przed nim zadanie. Jak przenieść tą cholerna wyspę?:-)


Spoiler piszesz , to zaznacz go jako spolier, niketorzy wolą nie czytać spoilerów np. ja.
gravity

Re: 11 Cabin Fever

PostNapisane: 14 maja 2008, 23:00
przez Devil_2k
Odcinek najlepszy z serii aż do 35 minuty ,w której wepchnęli Jacka i Juliet z jakimś idiotycznym tekstem (przecież to nijak łączy się z odcinkiem). Końcówka posiada (scena jak jedzą batona lmao).